środa, 12 lipca 2017

67.Pojedynek odżywek na szybko! Balea Oil Repair odżywka do włosów bardzo zniszczonych i suchych oraz Cien Professional Odżywka odbudowująca z keratyną - moja opinia - tysiatestuje

Witam!
To już prawie 19tys wyświetleń i 120 osób obserwujących! z całego serca ogromnie dziękuję :)

W tym poście chciałabym przedstawić odżywki do włosów, które kupiłam, wypróbowałam i postanowiłam porównać właśnie tutaj - specjalnie dla Was :)


Wyżej Cien, niżej Balea :

Pierwszą odżywką, którą pragnę opisać jest odżywka do włosów marki Cien - czyli lidlowska.

Profesjonalna odżywka do włosów odbudowująca z keratyną Cien Professional


Kilka słów od producenta :
Profesjonalna odżywka do włosów odbudowująca z keratyną nie tylko wzmacnia włosy, ale także ułatwia ich rozczesywanie. 

Z obietnic producenta wynika, iż ma ona właściwości regenerujące i odbudowujące. Jest zapakowana w poręczną tubę, co ułatwia jej wydostawanie do samego końca. Jej konsystencja jest dosyć gęsta jak na odżywkę. Koloru białego. Ma piękny zapach - czym urzekła mnie już w sklepie. Przekonałam się też, że utrzymuje się na włosach aż do kolejnego mycia. Kupiłam ją za namową kuzynki i nie żałuję ! 
Kiedy nałożyłam mniejszą ilość moje włosy dosłownie ją pochłonęły, jednak nie na tyle jak inne odżywki - te bardziej "zdrowe". Nałożyłam zatem więcej, włosy bez problemu się rozczesały. Odczekałam kilka minut i spłukałam to co na nich było, pozostawiając je do lekkiego osuszenia, po czym chwyciłam za suszarkę i prostownicę. W dotyku włosy były powalająco miękkie, czego kompletnie się po niej nie spodziewałam! Oddaję ukłony zatem w stronę producenta, dobra dociążająca odżywka ze składnikami, których moje zniszczone i puszyste włosy potrzebują do tego, by się w miarę prezentować hahaha :)


Druga, którą kupiłam i wypróbowałam jest :

Balea Professional, Oil Repair, Spulung (Odżywka do włosów suchych i zniszczonych)




 Kilka słów producenta : Profesjonalna odżywka do suchych i zniszczonych włosów, zawierająca pielęgnujący olejek arganowy. Nawilżający kompleks z białka pszenicy, pantenol oraz gliceryna stymulują i pobudzają cebulkę włosa oraz wzmacniają całą jego strukturę.

Kupiłam ją w drogerii DM. Również zapakowana w poręczną tubę, tak jak ta wyżej. Konsystencja taka, jaką odżywka powinna mieć. Barwa mleczna. Zapach przyjemny, jednak nie utrzymuje się długo na włosach, zaledwie kilka godzin. Nadaje włosom połysk, ułatwia rozczesywanie, jednak nie dociąża ich wystarczająco. Nie ma efektu WOW.
Myślę, że może być dobra do włosów mniej wymagających. Dla moich niestety - to za mało.


czwartek, 29 czerwca 2017

66. Zakupy w DM, żele pod prysznic Balea - moja opinia - tysiatestuje

Witam serdecznie w kolejnym poście :)


Miałam ostatnio okazję pospacerować po sklepie DM, wpadłam w regały z żelami pod prysznic, w produkty do włosów i balsamy do ciała. Dla mnie raj! Wykopałam sobie kilka niesamowitych zapachów z firmy Balea , jakas limitowana letnia edycja.. ale zapachy powaliły mnie na kolana 😍


Do tego również z firmy Balea - czekoladowy żel pod prysznic.. ❤ coś pięknego ! Pachnie kakaem , uwielbiam takie słodkości :)
Żele mają normalną jak dla żelu pod prysznic konsystencję, pięknie pachną, dobrze się mydlą, a przede wszystkim kosztują , 0,50 e za butelkę, więc nawet jeśli nie byłoby tylu plusów - warto :) 
Ten żel w wersji nieco innej, kakaowej, ma inną konsystencję. Jest gęstszy, jednak wystarczająco rzadki :) Nie pieni się zbyt dobrze, bardziej spełnia rolę pachnącego mazidełka :) 



W poprzednich wpisach chwaliłam się Wam, że mąż tworzy mi sypialnię - jest piękna i gotowa już od kilku ładnych dni! Popatrzcie same jak prezentuje się to teraz : 



Całość zrobiona z palet , na to materace i zagłówek z materiału przeszytego w karo, również własnoręcznie:)


Mamy właśnie godzinę 4.40,  ja nie mogę zasnąć, ponieważ robię za budzik i rozbudziłam się do takiego stopnia, że tylko męczę się po zamknięciu oczu..  więc postanowiłam trochę nadrobić z pisaniem tutaj i uruchomiłam mój móżdżek , nastawiłam na wenę twórczą i lecę z kolejnymi postami 😂

Całuję ;* 

sobota, 17 czerwca 2017

65. Demakijaż i oczyszczanie, czyli wskazówki i recenzja mleczka do demakijażu Avon - conditioning eye makeup remover lotion - opinia - tysiatestuje



Dzień dobry:)

Wszystko na blogach dotyczących recenzji produktów, czy też porad makijażowych , kosmetycznych i tym podobnych, skupia się wyłącznie na nakładaniu wszystkiego na siebie. Jednak przychodzi wieczorem taki moment, kiedy czujemy upragnioną ulgę po zmyciu naszej "maski" , uwielbiam to uczucie ;D
Co warto użyć i co zrobić, aby zrobić to dokładnie? Czytaj dalej . :)

Można śmiało stwierdzić, że demakijaż spełnia rolę nie tylko oczyszczającą, ale również tonizującą i lekko pielęgnacyjną. Niedokładne oczyszczenie skóry przed snem skutkuje powstawaniem zaskórników, rozszerzonych porów i trądziku.Choć zwykle nie widać tego gołym okiem, wieczorem nasza buzia jest po prostu brudna. Kurz, spaliny, nadmiar sebum, pot, bakterie i inne osady zatykają pory. Obciążona skóra nie może swobodnie „oddychać”. Jeśli dołożysz do tego porządną warstwę makijażu, to możesz tylko wyobrazić sobie, jak zatkana i brudna jest skóra twarzy.

 Źle zmyty makijaż utrzymuje się na twarzy przez całą noc, przez co utrudnia skórze oddychanie. Prowadzi to do powstawania opuchnięć (szczególnie w okolicy oczu), przesuszeń naskórka i ziemistości skóry spowodowanej niedotlenieniem.

Krok pierwszy to na pewno zmywanie kolorowych kosmetyków, czyli okolica oczu i ust. Dobrym sposobem może być nałożenie tłustego kremu typu Nivea na wacik i zmywanie najdokładniej, jak tylko nam się uda. Ja opracowałam dobrą dla mnie metodę, ponieważ zamiast kremu , używam mleczka do demakijażu Avon, który bardzo dobrze radzi sobie z tym co mam na oczach czy ustach. Prezentuje się on następująco :





Oczyszczenie twarzy może być wykonane na kilka sposobów. W każdym z nich rozpoczynamy od umycia całej twarzy odpowiednim preparatem. Możemy użyć żelu, który emulgujemy w dłoniach z wodą lub mleczka. W przypadku tego drugiego preparatu należy zwrócić uwagę na jedną kwestię. Mleczka nigdy nie używamy na sucho – w przypadku mycia twarzy. Mleczko należy zemulgować z wodą lub nałożyć je na wacik kosmetyczny i przetrzeć nim twarz, po czym przemyć buzię wodą. Każde mleczko jest produktem o tłustej formule, która musi być zmyta ze skóry, aby nie powodować powstawania zaskórników, pryszczy i rozszerzonych porów. Formuła mleczka jest często wzbogacana o dodatkowe substancje oczyszczające, które nie mogą być pozostawiane na skórze na długo, ponieważ powodują wysuszenie naskórka. Jeżeli odczuwamy taką potrzebę, to w tym momencie możemy użyć dodatkowo peelingu do twarzy.

Po wyżej wymienionych czynnościach, nasza cera zmieniła swoje pH, ponieważ miała kontakt z wodą. Właśnie z tego powodu należy bezwzględnie użyć toniku do twarzy, który przywróci skórze naturalne pH i usunie pozostałości makijażu. Ja zamiast toniku używam płynu micelarnego z Nivei , o którym pisałam już Wam tutaj . W takim zestawieniu - moja skóra jest dokładnie zmyta z makijażu, jednak to jeszcze nie koniec. :)

Co kilka dni używam do mycia twarzy peelingu, który złuszcza martwy naskórek, oczyszcza pory i poprawia koloryt skóry. Niestety walczę z trądzikiem, co jest dodatkowym mankamentem do zakrywania i tym, o co muszę dbać.. Po tym wszystkim z czystym sumieniem nakładam krem na noc i kładę się spać. :)

Wracając do mojego mleczka do demakijażu oczu z Avon:

 Preparat usuwa tusz, jednocześnie pielęgnując rzęsy i skórę wokół oczu. Zawiera składniki nawilżające i odżywcze. Jest łagodny, lekki, skuteczny, nie drażni oczu.

 Jak dla mnie same plusy:
+dobrze zmywa nawet mocny makijaż oczu
+nie uczula, nie podrażnia, nie szczypie
+nie pozostawia tłustej warstwy
+cena
+konsystencja
+opakowanie estetyczne


kiss! Tysia

środa, 31 maja 2017

64. Maska do włosów Pro - Keratin Refill Loreal, moja opinia - tysiatestuje

Dzień dobry!
Szukałam ostatnio informacji na temat masek do włosów Loreal z serii Expert. Szukałam na blogach, przekopywałam internety wzdłuż i wszerz.. Niestety nie znalazłam zadowalającej mnie treści. Postanowiłam więc umilić życie osobom zainteresowanym.. i przedstawię Wam maskę, którą miałam okazję użyć ;)


Professionnel, Serie Expert, Pro - Keratin Refill, Correcting Care Masque (Maska z keratyną)


Kilka słów od producenta : Ochronno - regeneracyjna maska keratynowa do włosów zniszczonych i łamliwych. Maska odbudowująca i regenerująca naruszone struktury wewnętrzne zniszczonych włosów. Jest to maska korygująca uszkodzone partie włosa dzięki kompleksowi Pro - Keratin, który działa regeneracyjnie na poziomie komórkowym włosów. Likwiduje widoczne zniszczenia powstałe w wyniku działania warunków zewnętrznych. Uelastycznia i dba o nawilżenie włosów, co czyni je aż o 70% mniej podatnymi na złamania i uszkodzenia. Maska polecana jest w okresie zimowym i po zimie, by zregenerować uszkodzenia powstałe w wyniku działania niskich temperatur. Może być stosowana przez cały rok.




Skład :
  • Aqua,
  •  
  • eteryl alcohol,
  •  
  • Paraffinum Liquidum,
  • Dipalmitoylethyl HydroxyethylmoniumMethosulfate,
  • Cetyl Esters,
  •  
  • Cetrimonium Chloride,
  • Methylparaben,
  •  
  • Citric Acid,
  • Sodium Benzoate,
  •  
  • Ethyl-,
  •  
  • Linalool,
  •  
  • Arginine,
  • Chlorhexidine,
  •  
  • dihydrochloride,
  • Glutamic Acid,
  •  
  • Hexyl Cinnamal,
  • Butylphenyl Methylpropional,
  •  
  • Limonene,
  • Benzylalcohol,
  •  
  • Benzyl Salicylate,
  •  
  • Serine,
  • Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Wheat Protein,
  • Citronellol,
  •  
  • 2-olea-mido-1,
  •  
  • 3octadecanediol,
  • EuterpeOleracea Fruit Extract, Parfum  
Kiedy nałożyłam ją na włosy po umyciu.. na prawdę spodziewałam się spektakularnego nawilżenia i wygładzenia. Gdy nakładam na włosy taki specyfik lubię czuć, że włosy już podczas tej czynności stają się gładsze, że czuć, że ta maska rzeczywiście coś daje. Nie powiem, że nie nawilżyły się wcale, że nie dociążyły, bo tak się stało, ale liczyłam tak na prawdę na o wiele mocniejsze efekty. 
Chciałam kupić sobie ją na wypróbowanie, ale trochę szkoda było mi wyrzucić tyle kasy na produkt, który nie wiem czy mi pomoże. Nadarzyła się okazja, że ma ją teściowa i takim sposobem użyłam jej już dwa razy, pomyślałam, że dam jej jeszcze szansę. Ma przyjemny zapach, gęstą konsystencję jak na maskę, ale dla mnie to jeszcze za mało. Może siostry z serii expert są lepsze w efektach? Chciałabym bardzo to sprawdzić, bo chciałabym pozytywnie wpłynąć na moją wiecznie spuszoną czuprynę, która po rozjaśnianiach woła o pomstę do nieba. I tak już doprowadziłam je do normalności, choć dla mnie wciąż za mało.
Używałyście kiedyś? jakieś spostrzeżenia??

xoxo, Tysia :)