poniedziałek, 20 listopada 2017

80. L'Oreal Paris, Botanicals Fresh Care do włosów suchych - moja opinia :) tysiatestuje


Witajcie!

Dziś chcę Wam przedstawić świetną serię od L'Oreal Paris - Botanicals Fresh Care.
Dostałam cały zestaw jako prezent urodzinowy - bardzo trafiony zresztą! :)
Całość widoczna na zdjęciu to maska, szampon i balsam pielęgnacyjny przeznaczone do włosów suchych. 
Kompozycja botanicznych esencji z nasion krokosza, soi i olejku kokosowego, połączona w unikalnej formule, odżywia i przywraca miękkość włosom suchym. Pełna świeżego i kojącego aromatu. Produkt bez silikonów, parabenów i barwników. 
Na pierwszym miejscu stawiam na zapach! Jest tak wyrazisty, że nie da się przejść obojętnie! Bardzo długo utrzymuje się na włosach :) 
Jeśli chodzi o działanie, już Wam wszystko opisuję. :)

Na moje sianko nałożyłam szampon, który sprawdził się dobrze. Dobrze się pieni, odpowiednio myje skórę głowy - jednak to wszystko. Drogi jak na najzwyklejszy na świecie ( lecz cudnie pachnący!) szampon.
Balsam nałożony na kilka godzin sprawdził się idealnie! Miałam cudownie miękkie i pachnące włoski :) Nie spływa, dobrze się wchłania a przede wszystkim działa!
Takie same zalety mogę przypisać masce, jest na prawdę dobra. :) 
Na pewno jeszcze się skuszę na ten balsam, według mnie jest nawet lepszy niż sama maska. Zachwycił mnie efekt, który uzyskujemy bez parabenów, silikonów i innych świństw. :)
Włosy są w o wiele lepszej kondycji niż wcześniej. Staram się też jak najmniej używać suszarki, z prostownicy korzystam tylko w wyjątkowych okolicznościach (czasem nawet nie raz na miesiąc! ) .
Miałyście już możliwość użycia tych kosmetyków do włosów? 
Jestem ciekawa Waszych opinii :)

Całuję!


wtorek, 7 listopada 2017

79.Vitapil mama,a porost włosów i efekty - moja opinia - tysiatestuje

Hej!
Jakiś czas temu pisałam Wam o niedoczynności i moich problemach z włosami.
W ramach przypomnienia : tutaj  :)
Po tym poście , mimo używania naturalnych kosmetyków.. przyszła jesień, a jak wiadomo w tym czasie włosy niesamowicie wypadają.. Za kazdym razem przy przeczesaniu włosów palcami wyciągałam pasemko włosów... Załamuje mnie taki widok, zawsze mam płacz na końcu nosa.. :(
Wymyśliłam więc sobie, że oprócz kosmetyków ważna też jest suplementacja od środka i w tym miejscu pojawia się VITAPIL MAMA, dla kobiet po porodach :D
Zanim wzięłam pierwsze dawki oczywiście zapoznałam się z opiniami w internecie oraz z ulotką dołączoną do opakowania.
Zrobiłam też kilka zdjęć, oto one :






Odpowiednio dobrane substancje aktywne m.in. biotyna, selen i cynk - pomagają zachować zdrowe włosy. Miedź pozytywnie wpływa na utrzymanie prawidłowej pigmentacji włosów. Cynk sprzyja właściwej syntezie białek włosa. Witamina B12, foliany oraz cynk - biorą udział w procesie podziału komórek, w tym cebulki włosa. Witamina A, cynk, jod oraz niacyna - pomagają zachować zdrową skórę głowy. Miedź i cynk – wspomagają ochronę komórek przed szkodliwym działaniem wolnych rodników i stresem oksydacyjnym, który powstaje podczas m.in. ekspozycji na słońce, mróz, farbowanie lub suszenie włosów.
Zalecana dawka: 1 tabletka dziennie.

Czy działa? Czytaj dalej. 

Zauważyłam znacznie mniejsze wypadanie włosów, a zjadłam dwa listki tabletek.
Niestety nadal wypada mi ich dużo, ale to wina niedoczynności tarczycy. Moje wlosy były piękne, gęste.. teraz jest 1/3 z tego co było.. 

Moj odrost , włosy nie farbowane od maja. 


 Sytuacja obecna :

Powyżej moje włosy równy rok temu 🙈

Nie zauważyłam jak narazie spektakularnego efektu,  moje włosy cudownie się nie zregenerowały, ale jak na tak krótki czas zażywania leku - juz widać, że włosy lecą mniej i mam masę baby hair ! Jak dla mnie super. Mysle, ze sprawdziłby  się u osoby, która nie ma problemów takich jak ja :)
Na pewno nie przestanę ich łykać, bo chcę zyskać jeszcze więcej , a trochę witamin, jak wiadomo , jeszcze nikomu nie zaszkodziło :D

Całuję!



sobota, 21 października 2017

78. Essence COAST 'n' CHILL Velvet Matt Liquid Lipstick - moja opinia - tysiatestuje

Dzień dobry ! ♡
Witam Was w ten jesienny,  sobotni wieczór. Za cztery dni obchodzę 21sze urodziny.  Trochę przytłacza mnie fakt, że człowiek robi się coraz starszy.. a czas nieubłaganie biegnie do przodu, gdzie cenne minuty, niczym piasek, uciekają nam przez palce. ( Właśnie przypomniała mi się piosenka Grubsona, kiedy to było !🙈 " a lata uciekają jak piasek przez palce...")

Wczoraj późnym popołudniem wybraliśmy się do sklepu. Jako że przechodziliśmy obok Rossmanna  - nie mogłam minąć go i obejść się smakiem, o nie.  😁  Tak więc pierwsze moje kroki skierowałam ku szafom z kolorówką. Od dłuższego czasu już szukam dla siebie fajnej, matowej pomadki, oczywiście w idealnie dobranym do siebie kolorze... i tu pojawia się problem. No bo czymże byłyby moje zakupy bez godzinnego wpatrywania się w produkty i bezsilności z powodu nieumiejętnego dobierania kolorów - bo się na tym nie znam?  Zrezygnowana udałam się dalej, w kierunku szafy Essence, na przeciw której stała półka "outlet". Z ciekawości zanurzyłam w niej swoje zwinne grabie i złapałam pomadkę, uwaga!  MATOWĄ.  Kolor - powalił mnie na kolana, od razu wydał mi się idealny ! Podeszłam z testerem do magicznego lustereczka z magicznymi światełkami dookoła, niczym przy lustrze gwiazdy na backstage'u, smyrnęłam nią usta i ... zakochałam się ! ♡
Kiedy już pędziłam z nią do kasy, okazało się, że kosztuje ona 0.95e .. cena mnie zabiła 😂
Przedstawiam Wam moją miłość tej jesieni....
Cała kolekcja prezentuje się tak:

Essence,  COAST 'n' CHILL
Velvet Matt Liquid Lipstick
Kolorek 02 - smooth & groove. ♡♡♡♡








Na ustach , jak wyżej :)

Trzyma się dość długo na ustach, nawet mimo jedzenia i picia. Starałam się oblizywać usta, żeby jakoś ją zmyć.. ale nie szło. Dopiero tłusty krem pomógł się jej pozbyć. Jednak od środka, wewnątrz ust trochę schodzi, ale to rzecz normalna ;)
W każdym świetle wygląda ona inaczej, nie mniej jednak jest piękna!
Nie mogę nigdzie znaleźć opisu tej pomadki, żeby dodać go do recenzji..
No cóż, sama wiele kombinować nie będę, zostawiam Wam do oceny :)

czwartek, 19 października 2017

77. Veet Krem do Depilacji pod prysznic dla skóry normalnej - moja opinia - tysiatestuje


Dzień dobry w ten piękny poranek!
U mnie wychodzi słoneczko, aż przyjemnie siedzi się w salonie :) Przychodzę do Was z recenzją kremu do depilacji pod prysznic dla skóry normalnej, z mleczkiem z lotosu i jaśminem :)
Nie przedłużając przechodzę do szczegółów ! ;)


 Tak krem prezentuje się w opakowaniu.

Opis od producenta :
Krem Veet do Depilacji działa blisko cebulek włosków, nawet tych króciutkich, pozostawiając skórę gładką aż do 4 dni. Krem Veet do depilacji pod prysznicem został stworzony, aby dostosować się do Twojego rytmu dnia; dzięki unikalnej mieszance składników odpornych na wodę działa pod prysznicem, abyś nie musiała marnować czasu. Nasza formuła do skóry normalnej została wzbogacona mleczkiem z lotosu znanego ze swoich właściwości zmiękczających oraz zapach jaśminu. Twoja skóra będzie nie tylko gładka, ale również aksamitnie miękka i zadbana, a odstające włoski cieńsze i słabsze. 

Opis użycia w pięciu krokach, wprost z opakowania :)




Plus mięciutka gąbeczka, która w opakowaniu wyglądała groźnie i szorstko.. tak nie jest :)


Teraz czas na kilka słów po zastosowaniu. 
Dobrze się rozsmarowuje, jego zapach nie jest zbyt mocny i gryzący jak w przypadku niektórych kremów tego typu. Nie podrażnia.
Gąbeczka dobrze się sprawdza . Krem usuwa włoski, jednak nie na tyle by mnie zadowolić - po prostu za słaby jest. Może po kilku opakowaniach włosy by się osłabiły i usuwałoby się je lżej... no cóż. Na pewno sposób użycia opisany na opakowaniu się nie sprawdza, ponieważ w takiej sytuacji krem spływa i nie ma to najmniejszego sensu, tak wiec zrobiłam to po swojemu - zwilżyłam nogi, nałożyłam krem, odczekałam 10min i weszłam pod prysznic. Myślę, że to lepsze wyjście. :)

Używałyście kiedyś? :)
kisses!

niedziela, 8 października 2017

76. Nivea Men Balsam rewitalizujący/energetyzujący do ciała dla mężczyzn - moja opinia - tysiatestuje

Witam!
Mamy okropny, szary i deszczowy wieczór, więc postanowiłam podzielić się z Wami opinią na temat balsamu do ciała, który dostał mój Mąż jako dodatek do zestawu kosmetyków na urodziny. Użyłam go kilka razy, więc mogę co nieco o nim powiedzieć :3



Kilka słów od producenta :
Energetyzujący balsam do ciała dla mężczyzn NIVEA body został stworzony specjalnie dla potrzeb męskiej skóry. Wyjątkowa formuła intensywnie nawilża skórę, a świeży, energetyzujący zapach pobudza zmysły.
Energetyzujący balsam do ciała NIVEA MEN dla zdrowo wyglądającej skóry:
-energetyzuje i odświeża Twoją skórę.
-zapewnia 24+ godziny nawilżenia.
-wchłania się w ciągu sekund, nie pozostawiając uczucia klejącej się warstwy.
-nietłusta formuła, wzbogacona HYDRA IQ i WITAMINĄ E, zapewnia Twojej skórze energetyzujące pobudzenie i natychmiastowy przypływ świeżości.






Skład :
  • Aqua,
  •  Glycerin, Caprylic/Capric Tri-glyceride, Myristyl Myristate, Alcohol Denat. , Dimethicone, Cetearyl Alkohol, Glyceryl Stearate Citrate, Octydodecanol , Glyceryl Glucoside , Tocopheryl Acetate, Sodium Carbomer , Ethylparaben , Methylparaben, Penoxyethanol, Parfum.
     
Po polsku opis kosmetyku nieco się różni od tej wersji niemieckiej.

Co ode mnie ? Bardzo fajna konsystencja. Dobrze się rozsmarowuje i wchłania,  przy czym nie zostawia na skórze tłustego filmu. Uwielbiam taki efekt , nie lubię kiedy moja skóra jest długo tłusta - ma być nawilżona. Piękny, męski zapach. ( uwielbiam męski zapach :D )
Po jednym użyciu moja skóra zdecydowanie była nawilżona, na przesuszonych nogach już nie było widać suchych skórek. Lubię ten balsam. Mój mąż używa go sporadycznie, ma bardziej nawilżający krem rumiankowy na twarz, dłonie i stopy, ale również go chwali. :) 
Myślę, że warty jest polecenia. :) 

czwartek, 5 października 2017

75. Masa inspiracji na zniewalające fryzury! :) - tysiatestuje

Witajcie!
Dzisiejszy post będzie  krótki i mało-kosmetyczny, mam dla was garstkę inspiracji :)
Znalazłam sporo zdjęć z fantastycznymi fryzurami, które możemy wyczarować z naszych włosów, więc postanowiłam się nimi podzielić :)












Całuję!

czwartek, 28 września 2017

74. Plopping oraz dbanie o włosy kręcone - moja opinia - tysiatestuje :)

Witajcie! :)
Mamy kolejny ponury i zimny jesienny dzień, siedzę owinięta w kocu, z kubkiem kawy obok i postanowiłam napisać kolejny post dotyczący pielęgnacji włosów. Od dłuższego już czasu wiem, że moje włosy pięknie się kręcą. Bardzo lubię jednak, kiedy są proste, tu jest mój grzech ;)
Lecę wtedy na całość z prostownicą, choć wiem jak bardzo je to niszczy...
Jakiś czas temu naczytałam się o nowych metodach, tzn inaczej - dla mnie nowych metodach :D pielęgnacji włosów kręconych. Szukałam czegoś na moje siano, a dowiedziałam się , że to nie siano, a rozczesane loki!
Po umyciu, masce, wysuszeniu, olejku na końcówkach i rozczesaniu prezentują się one tak :



Zdjęcie z dziś, po całonocnym dosychaniu. Wysuszone i rozczesane są niżej po prawej (rok temu) :



To zdjecie ukazuje moje loczki BEZ ROBIENIA NICZEGO , doschły same sobie 
i tak ooo. :)



A tutaj po jakże ukochanej prostownicy, jakiś tydzień temu.

Dowiedziałam się także o ciekawej metodzie, takiej jak plopping.
Metoda ta jest polecana dla włosów kręconych lub falowanych, ale na prostych drutach tez można poeksperymentować.
 PLOPPING/PLUNKING - Są to oryginalne określenia tej metody. Polega ona na przyciśnięciu włosów do głowy koniecznie czymś bawełnianym, np. koszulką. Dzięki temu nie szarpiemy włosów ręcznikiem, który mechanicznie je niszczy, włosy odsączają się na tyle, ile im potrzeba.
Wygląda to mniej więcej tak :
 źródło zdjęć : https://mellysews.com/2016/04/plopping-towel-curly-hair.html

źródło - wyszukiwarka google images / https://www.reddit.com/r/curlyhair/comments/4bng0l/anyone_else_tried_plopping_with_a_jaconet_because/




Wczoraj wieczorem umyłam głowę, nałożyłam maskę Kallos Aloe, spłukałam i zawinęłam na głowie koszulkę, po czym poszłam spać. :)
Mąż nazwał mnie żółwiem ninja , hahhaha ;d

Kiedy się obudziłam i zdjęłam z głowy koszulkę.. moim oczom ukazało się to :



przepraszam za ciulowej jakości zdjęcie - robione przednią kamerą telefonu

Lok na loku , lokiem podparty. Plus puch i kołtuny hahaah
Jednak o wiele zdrowsze niż katowanie ich suszarką, ręcznikiem , a na koniec prostownicą. Będę starała się wydobyć z nich piękne fale w najbliższym czasie .:)
Przeczytałam wiele postów o ploppingu, o produktach, które zostały do tego użyte, jednak jakoś nie mogę się przekonać.. Spróbuję najpierw przygodę z siemieniem lnianym. Zaraz jadę do sklepu, więc go kupię :)

A może któraś z Was zna się na tym dokładnie i podpowie mi co jeszcze mogę zrobić dla moich włosów? Czego użyć??

buziaki!

piątek, 15 września 2017

73. WISHLIST na jesień - czyli wszystko to, co przydatne być może :) - moja opinia - tysiatestuje

Witam!

Od razu przejdę do rzeczy, bo mam taaaaką listę, a jeszcze trzeba wszystko podlinkować.. sporo pracy przede mną :)
Tak więc zakochałam się w wielu cudownościach, popatrzcie tylko ! :)


Przepiękna, pudrowa torebka z Mohito. Tego typu torby, shopperki, są dla mnie idealnym rozwiązaniem - bo jak przystało na prawdziwą kobietę.. noszę w niej wszystko :D
No jest piękna, no. :D
Dostępna oczywiście na stronie Mohito .





Znalazłam je w internecie, na podobę tych, które widziałam w sklepie. Kocham białe buty, pasują do wszystkiego o wiele bardziej niż czarne - według mnie. :)
Lubię obcasy, ale ich wygodnym zastępstwem do biegania po mieście są koturny, na przykład w wyżej wymienionej formie. Super alternatywa , a jakże kobieca! :)
Dostępne tutaj :)



Takie buty to moje "jesienne marzenie" :)
Piękne, seksowne, na obcasie.. czego chcieć więcej? :)
Znalazłam je tutaj :)



Kolejne cudo. Nie wyobrażałam sobie kiedyś siebie w zegarku, jakoś nie czułam się.  Za to teraz bardzo mi się podoba, właśnie taki :) Znalazłam go tutaj .

Organizer na kosmetyki. Ciekawa propozycja, bo mam moje kosmetyki w jednym koszyku, gdzie przewraca mi się to wszystko ciągle i ciągle.. A tutaj, można pięknie poukładać i każdy przedmiot ma swoje miejsce ;)
Znalezione na Allegro
Ciekawym zamiennikiem takiego organizera mogą być różnej wielkości osłonki na doniczki, takie jak ta z Ikei 

Teraz kilka propozycji,które wpadły mi w oko przy przeglądzie ubrań :)



Portki porteczki. Sympatyczne, jasne, wygodne. Jeansowe. Kocham jeans :) Dostępne tutaj


Ostatnio zauważyłam niesamowity szał na te różowe śmieszne zwierzaczki :D Zwykły t-shirt ozdobiony flamingami dostępny tutaj


Piękny cieplutki swetereczek, długi, żeby dostatecznie dogrzewać, ale i może posłużyć za sukienkę :) Dostępny tutaj



I rzecz, na którą choruję już kilka lat.. Przepiękne zakolanówki z kokardami, wykopałam je na Allegro, czyli tutaj.
Muszę sobie takie kupić :):)

całuję mocno!