piątek, 15 września 2017

73. WISHLIST na jesień - czyli wszystko to, co przydatne być może :) - moja opinia - tysiatestuje

Witam!

Od razu przejdę do rzeczy, bo mam taaaaką listę, a jeszcze trzeba wszystko podlinkować.. sporo pracy przede mną :)
Tak więc zakochałam się w wielu cudownościach, popatrzcie tylko ! :)


Przepiękna, pudrowa torebka z Mohito. Tego typu torby, shopperki, są dla mnie idealnym rozwiązaniem - bo jak przystało na prawdziwą kobietę.. noszę w niej wszystko :D
No jest piękna, no. :D
Dostępna oczywiście na stronie Mohito .





Znalazłam je w internecie, na podobę tych, które widziałam w sklepie. Kocham białe buty, pasują do wszystkiego o wiele bardziej niż czarne - według mnie. :)
Lubię obcasy, ale ich wygodnym zastępstwem do biegania po mieście są koturny, na przykład w wyżej wymienionej formie. Super alternatywa , a jakże kobieca! :)
Dostępne tutaj :)



Takie buty to moje "jesienne marzenie" :)
Piękne, seksowne, na obcasie.. czego chcieć więcej? :)
Znalazłam je tutaj :)



Kolejne cudo. Nie wyobrażałam sobie kiedyś siebie w zegarku, jakoś nie czułam się.  Za to teraz bardzo mi się podoba, właśnie taki :) Znalazłam go tutaj .

Organizer na kosmetyki. Ciekawa propozycja, bo mam moje kosmetyki w jednym koszyku, gdzie przewraca mi się to wszystko ciągle i ciągle.. A tutaj, można pięknie poukładać i każdy przedmiot ma swoje miejsce ;)
Znalezione na Allegro
Ciekawym zamiennikiem takiego organizera mogą być różnej wielkości osłonki na doniczki, takie jak ta z Ikei 

Teraz kilka propozycji,które wpadły mi w oko przy przeglądzie ubrań :)



Portki porteczki. Sympatyczne, jasne, wygodne. Jeansowe. Kocham jeans :) Dostępne tutaj


Ostatnio zauważyłam niesamowity szał na te różowe śmieszne zwierzaczki :D Zwykły t-shirt ozdobiony flamingami dostępny tutaj


Piękny cieplutki swetereczek, długi, żeby dostatecznie dogrzewać, ale i może posłużyć za sukienkę :) Dostępny tutaj



I rzecz, na którą choruję już kilka lat.. Przepiękne zakolanówki z kokardami, wykopałam je na Allegro, czyli tutaj.
Muszę sobie takie kupić :):)

całuję mocno!


czwartek, 14 września 2017

72. Jesień! Kilka przydatnych gadżetów na umilenie tych chłodnych dni - tysiatestuje :)

Każdy dzień jest coraz chłodniejszy, lato już dawno nam uciekło.. więc czas na jesień. Z tej okazji przygotowałam post, który może podsunie Wam kilka fajnych rzeczy :)
Ja osobiście nie wyobrażam sobie tych zimnych dni bez ciepłych skarpetek i swetra. Tym bardziej, że mi jest wiecznie zimno :p
Jesienne ponure dni są coraz krótsze, co wskazuje na prędkie nadejście zimy.. Wiatr wieje, wszystko po lecie umiera.. Ciemno za oknem, w kubku gorąca herbata, na sobie kocyk a na stopach termofor z gorącą wodą + książka - zestaw idealny! :)

Więc po kolei :

Cudne kubki, które będą idealne na gorącą herbatkę lub kawę :




A co z zawartością kubka? Na pewno zwykłe herbaty, czarna, zielona, miętowa.. :)
Gorąca czekolada, grzane wino, gorące mleko, czy napój imbirowy... i dzień staje się piękniejszy :):)

Kocyki - kolejne niesamowitości, które można wykopać w internecie, od zwykłych narzutek po przepiękne plecione koce z wełny czesankowej :



Termofor, to kolejna rzecz, bez której nie wyobrażam sobie życia haha ;)
Są zwykłe, ale też w pięknych , modnych, kolorowych ubrankach, jakie tylko dusza zapragnie ! :)




Kolejny wątek to dobra książka lub film. Ja zdecydowanie stawiam na książki, aczkolwiek dobrym filmem nie pogardzę, lubię spędzać wieczory wspólnie z mężem - co przy filmach daje nam takową możliwość. On nie bardzo lubuje się w książkach ;)
Moja domowa biblioteka ostatnio powiększyła się o kilka nowych książek, które właśnie zaczęłam czytać. Między innymi są to takie tytuły :


  • Stephen King - Lśnienie
  • Stephen King - Wszystko jest względne
  • Ryszard Ćwirlej - Śliski interes 
  • Monika Szwaja - Stateczna i postrzelona
  • Alex Kava - Dotyk zła





sobota, 9 września 2017

71. Ziaja - krem do stóp na pękającą skórę pięt, płyn do higieny intymnej z macierzanką oraz kremowe mydło ceramidowe - moja opinia - tysiatestuje

Witajcie <3

Jesień zbliża się wielkimi krokami. Mamy już początek września, liście zaczynają żółknąć i spadać, trawy i inne krzaki robią się już zgnito-zielone.. A mi tradycyjnie - ciągle zimno :)
Wraz z Mężem od jakiegoś czasu codziennie chodzimy biegać, dzięki temu czuję się o niebo lepiej. Jest to na prawdę dobry sposób na to, żeby się dotlenić.. no i rozgrzać te zimne gnaty :D




Na takie dni mam też kolejne książki do przeczytania, wreszcie nadrobię zaległości ! :)
Na pierwszy ogień pójdzie Stephen King - wszystko jest względne oraz Lśnienie :)





Na początek podzielę się z Wami opiniami na temat produktów z Ziaji, które pokochałam :)

Na pierwszy ogień :

 Płyn do higieny intymnej z macierzanką ZIAJA 

Ziołowy płyn do higieny intymnej.
Przebadany przez lekarzy ginekologów z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Posiada certyfikat Akademickiego Stowarzyszenia Ginekologów Onkologów w Gdańsku.
pH fizjologiczne
WSKAZANIA
polecany dla osób często korzystających z basenów kąpielowych, a także kobiet w ciąży

DZIAŁANIE
• wzmacnia naturalny system ochronny błon śluzowych
• zmniejsza ryzyko rozwoju infekcji, przede wszystkim o podłożu grzybiczym
• skutecznie łagodzi podrażnienia śluzówki, zmniejszając uczucie świądu i pieczenia
• delikatnie myje oraz zapewnia długotrwałe uczucie czystości i świeżości

Kilka słów ode mnie:
Muszę przyznać, że od x lat lubię takie płyny od Ziaji. Nie zawierają mydła, zapach jest przyjemny i delikatny. Daje uczucie świeżości, zapobiega infekcjom, a jeśli już coś się tam dzieje - zmniejsza objawy. ;)
Dla mnie na pięć plus!

Kremowe mydło do ciała z ceramidami ZIAJA

Ziaja kremowe mydło z ceramidami 3, 6, 1 i gliceryną. Zaperfumowane olejkiem z irysa i egzotyczną Plumerią znaną jako kwiat Lei o czarującym aromacie. Polecane pod prysznic i do kąpieli.
Ziaja Kremowe mydło z ceramidami:
  • Działa łagodnie, delikatnie oczyszcza i pielęgnuje.
  • Chroni przed wysuszeniem nawet podczas częstego mycia.
  • Pozostawia skórę miękką, gładką i delikatną w dotyku.
  • Nie narusza naturalnego pH skóry.
  • Dobrze się pieni, ma perfumeryjny, wytworny zapach.

Kilka słów ode mnie:
Coś pięknego! Kocham ten zapach, mój mąż pytał co tak pięknie pachnie kiedy wróciłam spod prysznica ! :) Delikatna, kremowa konsystencja tego mydła niesamowicie otula ciało, do tego ten zapach.. bajka! Ja się zakochałam!
Myje, jak każde inne mydło, nie wysusza skóry, aczkolwiek mogłoby się bardziej pienić. ;)



Krem do stóp na pękającą skórę pięt ZIAJA
Od producenta : Krem wyraźnie odżywia, regeneruje oraz wzmacnia strukturę skóry. Zapobiega uszkodzeniom naskórka, intensywnie zmiękcza i przeciwdziała pękaniu skóry pięt.
Polecany również dla diabetyków.
Kilka słów ode mnie: Cóż.. Tak jak bardzo lubię Ziaję, tak bardzo ten kremik mnie zawiódł. Nie chodzi tutaj o cenę, bo jest niska - jak wszystkie kosmetyki Ziaji. Zapach - równie piękny, cytrusowy. Ale działanie.. No na pewno nie nadaje się on do skóry bardzo wymagającej. Fajnie nawilża skórę, ale jego działanie jest dobre jedynie na dłonie.. Bo zauważyłam, że moje stopy przez problemy z tarczycą również się przesuszają, jak i całe ciało, więc chciałam coś konkretnego dla nich, po kąpieli. Niestety tego kremu polecić nie mogę. Fajnie przedłuża świeżość po kąpieli, fajny zapach, troszkę nawilży - ale na pewno nie stopy wymagające porządnego nawilżenia. ;)

czwartek, 7 września 2017

70. Domowe SPA dla twarzy - sauna z miski i ręcznika, czyli tzw. PARÓWKA :) - moja opinia - tysiatestuje

Witam! :)
Wiele można się naczytać w internecie o drogich i specjalistycznych zabiegach oczyszczania twarzy. Niektórzy kupują również kosmetyki, które rzekomo mają cudowne działanie oczyszczające, takie jak choćby popularne od jakiegoś czasu blackmask, czarne maski, które wyciągają wszelkie niedoskonałości.
Ja często sięgam po różne maski, jednak efekt nigdy do końca mnie nie zadowala, a wągry zostają.. :/
Dziś napiszę Wam słów kilka na temat domowej sauny z miski i ręcznika, o tak! :) Tzw. parówka może mieć wiele wspaniałych właściwości dla naszej skóry, o czym sama się przekonałam, a moja skóra jest oczyszczona i mięciutka - bez peelingu z buteleczki :)
Przejdźmy zatem do rzeczy!

Parówka na twarz, to nic innego jak sauna dla skóry twarzy. Popularny zabieg rozpulchniania skóry przy użyciu ciepłej pary jest dobrze znany osobom, które z racji cery tłustej, skłonnej do krostek i zaskórników, często oczyszczają skórę w gabinecie kosmetycznym. Uprzednie rozgrzanie skóry pomaga wtedy skuteczniej pozbyć się zarówno ropnych krost, jak i uciążliwych ciemnych kropek,  jest jednym z etapów manualnych zabiegów oczyszczania twarzy. Ale ciepłą parą, wzbogaconą ziołowymi dodatkami, można zdziałać dużo, dużo więcej, w dodatku za niewielkie pieniądze i w domowym sposobem.
Od czego zacząć ? 
  1. Najważniejsze! Dokładnie oczyść skórę twarzy z makijażu! Tutaj przyda się mleczko do demakijażu, płyn micelarny lub zwykły żel do mycia twarzy.
  2. Przygotuj miskę lub garnek i duży ręcznik, zagotuj wodę w czajniku. Zalej nią odpowiednio dobrane zioła.
  3. Zamknij oczy i usta, po czym … nachyl się głową nad miską i owiń się szczelnie ręcznikiem.
  4. Po zakończeniu parówki na twarz osusz twarz ręcznikiem. Nie trzyj mocno skóry! Po zabiegu jest bardzo delikatna!
  5. Teraz czas na tonik, peelingi i maseczki, które po takim oczyszczaniu będą działać lepiej, szybciej i bardziej efektywnie! Ja po tym wszystkim zabieram się do roboty "mechanicznie" ;) wszystko idealnie wychodzi !

 Jak dobrać zioła do swojego typu skóry ?


Podrażnienia i zaczerwienienia przy cerze suchej i wrażliwej złagodzi bratek i rumianek, dodane do wody w równych ilościach.
Jeśli cera jest blada, dodajmy wyciąg z pokrzywy lub rozmarynu, które poprawiają ukrwienie.
Przy bardzo zanieczyszczonej cerze warto do wody dodać trochę kwiatu lipy lub tymianku pospolitego, bo działają one antyseptycznie, zmniejszając ropne wykwity.
Z kolei wyciąg z szałwii ściągnie rozszerzone pory, a skrzyp polny sprawdzi się, jeśli cera zanadto się błyszczy.
Posiadaczki cery przesuszonej docenią właściwości dzikiej róży, która zmniejszy napięcie i nawilży skórę.

Co powiecie na to ? :) stosujecie? może macie jakieś przeciwwskazania ? :)
Chętnie poczytam Wasze komentarze :)




poniedziałek, 28 sierpnia 2017

69. Poważne zmiany...Niedoczynna tarczyca i kosmetyki na bazie ziół do włosów - moja opinia - tysiatestuje

Witam Was cieplutko! <3
Chciałabym Wam opowiedzieć o tym, czego niedawno się dowiedziałam..
Miałam duży problem z moją wagą. Jest o dużo za dużo na liczniku, jednak nie wiedziałam dlaczego.. Jem mało, ćwiczę, nie opychałam się fast foodami czy słodyczami jakoś przesadnie... a moja waga pięła się ku górze.. Moje włosy są słabe, wypadają garściami. Od zawsze miałam problem z "kobiecymi sprawami", w Polsce ginekolodzy nie umieli mi pomóc, brak miesiączek, mówili o tym, że hormony źle funkcjonują, jednak nic specjalnego z tym nie robili..Mówili o późniejszych problemach z zajściem w ciążę, dawali nikłe szanse.. Czułam się bardzo często źle, wszystko mnie bolało, na nic nie miałam sił ani chęci.. Czasem potrafiłam spać do południa, budzić się i być zmęczona od razu po podniesieniu się z łóżka. Wszystkich naokoło bardzo to frustrowało.. Zauważyłam, że mam jakieś zaniki pamięci, nawet kiedy coś opowiadam, czasem się zatnę i .. tracę wątek. Moja skóra, niczym skóra słonia, przesuszona mimo tego, że balsamuję ją co dzień. Pogorszył mi się wzrok, choć od piątej klasy podstawówki noszę okulary korekcyjne. Wyjechałam do Niemiec i stwierdziłam, że czas wziąć się za siebie. Poszłam do lekarza, jednego , drugiego, trzeciego.. Badania i diagnoza. Niedoczynność tarczycy. Wreszcie wszystko układa się w całość. Wiem teraz już co robić, jakich kosmetyków używać, wiem też, że kiedy jestem zmęczona w ciągu dnia.. nie odmawiam sobie choćby krótkiej drzemki. Muszę unikać stresu i dbać o siebie tysiąc razy bardziej niż do tej pory. Nadal nie wiem z czym to się je, przekopuję internet w celu znalezienia dla siebie samych dobroci, ale nie znalazłam nic ciekawego.. Jednak w tym momencie najbardziej postawiłam na włosy. Kupiłam kilka kosmetyków w aptece i drogerii , zaczęłam stosować i teraz widzę poprawę w ich kondycji! Postanowiłam napisać o tym kilka słów tutaj, ponieważ może którejś z Was się to przyda :)







Szampon Radical przeciw wypadaniu i naturalny szampon z wyciągiem z czarnej rzepy , którego nie ma na zdjęciu. Niesamowicie śmierdzi, ale dobrze czyści skórę głowy i włosy, oraz czuć , że włosy są odżywione :D
 Maska do włosów Kallos Aloe, po tych moich ziołach bardzo dobrze nawilża włosy :)
Kuracja wcierkowa Jantar, lubiłam zwykłą wersję więc i tej zaufałam.  Przy następnej wizycie w Polsce muszę kupić tę normalną wcierkę:)
Eliksir ziołowy,  na wzmocnienie włosów wypadajacych i zniszczonych oraz eliksir z wody brzozowej,  do wcierania w skórę głowy.  :)
No i kremik oliwkowy,  najlepszy do suchej skóry , ale też lubię go wcierać pod oczy,  rozcieram pierwsze zmarszczki  😂😂

Tak jak juz pisałam , mogę z czystym sumieniem polecić te cudeńka. W necie piszą , że nie ma leku na niedoczynność,  w sensie jej objawy , takie jak wypadanie włosów garściami - mi się udało znacznie je ograniczyć . Zawsze po umyciu czeszę jeszcze mokre włosy szczotką tangle teezer,  dwie pełne garści włosów ! Teraz po wyczesaniu jest ich tylko kilka :) Mam mnóstwo baby hair , ostatni raz włosy farbowalam w czerwcu i mam już mega duży odrost,wiec mogę powiedzieć , że przyspiesza to tez ich wzrost , co mnie niezmiernie cieszy , gdyż jeszcze przed jesienią chciałabym podciąć spalone końcówki :)


środa, 16 sierpnia 2017

68. Test nowego podkładu L'Oreal Paris, True Match The Foundation Super Blendable - moja opinia - tysiatestuje

Witajcie!
Mam w ostatnich dniach niemałe zamieszanie, ponieważ miałam gości , odwiedziła mnie kuzynka z córką na kilka dni, potem były dwa dni przerwy i wreszcie doczekałam się przyjazdu moich rodziców po raz pierwszy! :) Zwiedzamy, każdą chwilę spędzamy razem.. chłopaki 4 dni do pracy i w piątek rano ruszamy do Polski! <3 nie mogę się już doczekać tych wspaniałych trzech tygodni spędzonych w moim ukochanym domku, z przyjaciółmi i najbliższą rodziną.

Przygotowała, dla Was recenzję jednego z najlepszych podkładów, jakie miałam. Kosztował dość sporo przeliczając na złotówki, zapłaciłam 11euro, ale było warto.

L'Oreal Paris, True Match The Foundation Super Blendable (Podkład dopasowujący się do skóry (nowa formuła))


True Match to pierwszy tak doskonale dopasowujacy się podkład od L`Oréal Paris. Gama 9 odcieni pozwoli każdej kobiecie znaleźć swój idealny odcień. Udoskonalona formula z olejkami eterycznymi i składnikami nawilżającymi dopasowuje się do odcienia i struktury skóry.
Składniki aktywne:
Nowe pigmenty - Nowa formula True Match została wzbogacona o trzy nowe hybrydowe pigmenty. Dzięki temu podkład True Match osiąga jeszcze lepsza precyzje kolorystyczna. Nowe pigmenty efektywnie dopasowują sie do cieplej, zimnej i neutralnej tonacji skóry.
Olejki - Rewolucyjne połączenie czterech olejków eterycznych dla wyjątkowego komfortu aplikacji i równomiernego wykończenia makijażu. Zapewnia doskonale rozprowadzenie podkładu, łatwość użytkowania i wyjątkowo sensoryczne doświadczenie.
Składniki nawilżające - Nowa, kremowa formula zwiera kombinacje gliceryny, witaminy E i B5 dla wyjątkowego komfortu. Pozostawia skórę gładką i miękka w dotyku.

Niestety mam problemy z telefonem i nie mam w tej chwili możliwości dodania zdjęcia zrobionego przeze mnie.. postaram się jak najszybciej naprawić mój problem i wrócić do Was z lepszymi zdjęciami niż do tej pory :)



środa, 12 lipca 2017

67.Pojedynek odżywek na szybko! Balea Oil Repair odżywka do włosów bardzo zniszczonych i suchych oraz Cien Professional Odżywka odbudowująca z keratyną - moja opinia - tysiatestuje

Witam!
To już prawie 19tys wyświetleń i 120 osób obserwujących! z całego serca ogromnie dziękuję :)

W tym poście chciałabym przedstawić odżywki do włosów, które kupiłam, wypróbowałam i postanowiłam porównać właśnie tutaj - specjalnie dla Was :)


Wyżej Cien, niżej Balea :

Pierwszą odżywką, którą pragnę opisać jest odżywka do włosów marki Cien - czyli lidlowska.

Profesjonalna odżywka do włosów odbudowująca z keratyną Cien Professional


Kilka słów od producenta :
Profesjonalna odżywka do włosów odbudowująca z keratyną nie tylko wzmacnia włosy, ale także ułatwia ich rozczesywanie. 

Z obietnic producenta wynika, iż ma ona właściwości regenerujące i odbudowujące. Jest zapakowana w poręczną tubę, co ułatwia jej wydostawanie do samego końca. Jej konsystencja jest dosyć gęsta jak na odżywkę. Koloru białego. Ma piękny zapach - czym urzekła mnie już w sklepie. Przekonałam się też, że utrzymuje się na włosach aż do kolejnego mycia. Kupiłam ją za namową kuzynki i nie żałuję ! 
Kiedy nałożyłam mniejszą ilość moje włosy dosłownie ją pochłonęły, jednak nie na tyle jak inne odżywki - te bardziej "zdrowe". Nałożyłam zatem więcej, włosy bez problemu się rozczesały. Odczekałam kilka minut i spłukałam to co na nich było, pozostawiając je do lekkiego osuszenia, po czym chwyciłam za suszarkę i prostownicę. W dotyku włosy były powalająco miękkie, czego kompletnie się po niej nie spodziewałam! Oddaję ukłony zatem w stronę producenta, dobra dociążająca odżywka ze składnikami, których moje zniszczone i puszyste włosy potrzebują do tego, by się w miarę prezentować hahaha :)


Druga, którą kupiłam i wypróbowałam jest :

Balea Professional, Oil Repair, Spulung (Odżywka do włosów suchych i zniszczonych)




 Kilka słów producenta : Profesjonalna odżywka do suchych i zniszczonych włosów, zawierająca pielęgnujący olejek arganowy. Nawilżający kompleks z białka pszenicy, pantenol oraz gliceryna stymulują i pobudzają cebulkę włosa oraz wzmacniają całą jego strukturę.

Kupiłam ją w drogerii DM. Również zapakowana w poręczną tubę, tak jak ta wyżej. Konsystencja taka, jaką odżywka powinna mieć. Barwa mleczna. Zapach przyjemny, jednak nie utrzymuje się długo na włosach, zaledwie kilka godzin. Nadaje włosom połysk, ułatwia rozczesywanie, jednak nie dociąża ich wystarczająco. Nie ma efektu WOW.
Myślę, że może być dobra do włosów mniej wymagających. Dla moich niestety - to za mało.


czwartek, 29 czerwca 2017

66. Zakupy w DM, żele pod prysznic Balea - moja opinia - tysiatestuje

Witam serdecznie w kolejnym poście :)


Miałam ostatnio okazję pospacerować po sklepie DM, wpadłam w regały z żelami pod prysznic, w produkty do włosów i balsamy do ciała. Dla mnie raj! Wykopałam sobie kilka niesamowitych zapachów z firmy Balea , jakas limitowana letnia edycja.. ale zapachy powaliły mnie na kolana 😍


Do tego również z firmy Balea - czekoladowy żel pod prysznic.. ❤ coś pięknego ! Pachnie kakaem , uwielbiam takie słodkości :)
Żele mają normalną jak dla żelu pod prysznic konsystencję, pięknie pachną, dobrze się mydlą, a przede wszystkim kosztują , 0,50 e za butelkę, więc nawet jeśli nie byłoby tylu plusów - warto :) 
Ten żel w wersji nieco innej, kakaowej, ma inną konsystencję. Jest gęstszy, jednak wystarczająco rzadki :) Nie pieni się zbyt dobrze, bardziej spełnia rolę pachnącego mazidełka :) 



W poprzednich wpisach chwaliłam się Wam, że mąż tworzy mi sypialnię - jest piękna i gotowa już od kilku ładnych dni! Popatrzcie same jak prezentuje się to teraz : 



Całość zrobiona z palet , na to materace i zagłówek z materiału przeszytego w karo, również własnoręcznie:)


Mamy właśnie godzinę 4.40,  ja nie mogę zasnąć, ponieważ robię za budzik i rozbudziłam się do takiego stopnia, że tylko męczę się po zamknięciu oczu..  więc postanowiłam trochę nadrobić z pisaniem tutaj i uruchomiłam mój móżdżek , nastawiłam na wenę twórczą i lecę z kolejnymi postami 😂

Całuję ;* 

sobota, 17 czerwca 2017

65. Demakijaż i oczyszczanie, czyli wskazówki i recenzja mleczka do demakijażu Avon - conditioning eye makeup remover lotion - opinia - tysiatestuje



Dzień dobry:)

Wszystko na blogach dotyczących recenzji produktów, czy też porad makijażowych , kosmetycznych i tym podobnych, skupia się wyłącznie na nakładaniu wszystkiego na siebie. Jednak przychodzi wieczorem taki moment, kiedy czujemy upragnioną ulgę po zmyciu naszej "maski" , uwielbiam to uczucie ;D
Co warto użyć i co zrobić, aby zrobić to dokładnie? Czytaj dalej . :)

Można śmiało stwierdzić, że demakijaż spełnia rolę nie tylko oczyszczającą, ale również tonizującą i lekko pielęgnacyjną. Niedokładne oczyszczenie skóry przed snem skutkuje powstawaniem zaskórników, rozszerzonych porów i trądziku.Choć zwykle nie widać tego gołym okiem, wieczorem nasza buzia jest po prostu brudna. Kurz, spaliny, nadmiar sebum, pot, bakterie i inne osady zatykają pory. Obciążona skóra nie może swobodnie „oddychać”. Jeśli dołożysz do tego porządną warstwę makijażu, to możesz tylko wyobrazić sobie, jak zatkana i brudna jest skóra twarzy.

 Źle zmyty makijaż utrzymuje się na twarzy przez całą noc, przez co utrudnia skórze oddychanie. Prowadzi to do powstawania opuchnięć (szczególnie w okolicy oczu), przesuszeń naskórka i ziemistości skóry spowodowanej niedotlenieniem.

Krok pierwszy to na pewno zmywanie kolorowych kosmetyków, czyli okolica oczu i ust. Dobrym sposobem może być nałożenie tłustego kremu typu Nivea na wacik i zmywanie najdokładniej, jak tylko nam się uda. Ja opracowałam dobrą dla mnie metodę, ponieważ zamiast kremu , używam mleczka do demakijażu Avon, który bardzo dobrze radzi sobie z tym co mam na oczach czy ustach. Prezentuje się on następująco :





Oczyszczenie twarzy może być wykonane na kilka sposobów. W każdym z nich rozpoczynamy od umycia całej twarzy odpowiednim preparatem. Możemy użyć żelu, który emulgujemy w dłoniach z wodą lub mleczka. W przypadku tego drugiego preparatu należy zwrócić uwagę na jedną kwestię. Mleczka nigdy nie używamy na sucho – w przypadku mycia twarzy. Mleczko należy zemulgować z wodą lub nałożyć je na wacik kosmetyczny i przetrzeć nim twarz, po czym przemyć buzię wodą. Każde mleczko jest produktem o tłustej formule, która musi być zmyta ze skóry, aby nie powodować powstawania zaskórników, pryszczy i rozszerzonych porów. Formuła mleczka jest często wzbogacana o dodatkowe substancje oczyszczające, które nie mogą być pozostawiane na skórze na długo, ponieważ powodują wysuszenie naskórka. Jeżeli odczuwamy taką potrzebę, to w tym momencie możemy użyć dodatkowo peelingu do twarzy.

Po wyżej wymienionych czynnościach, nasza cera zmieniła swoje pH, ponieważ miała kontakt z wodą. Właśnie z tego powodu należy bezwzględnie użyć toniku do twarzy, który przywróci skórze naturalne pH i usunie pozostałości makijażu. Ja zamiast toniku używam płynu micelarnego z Nivei , o którym pisałam już Wam tutaj . W takim zestawieniu - moja skóra jest dokładnie zmyta z makijażu, jednak to jeszcze nie koniec. :)

Co kilka dni używam do mycia twarzy peelingu, który złuszcza martwy naskórek, oczyszcza pory i poprawia koloryt skóry. Niestety walczę z trądzikiem, co jest dodatkowym mankamentem do zakrywania i tym, o co muszę dbać.. Po tym wszystkim z czystym sumieniem nakładam krem na noc i kładę się spać. :)

Wracając do mojego mleczka do demakijażu oczu z Avon:

 Preparat usuwa tusz, jednocześnie pielęgnując rzęsy i skórę wokół oczu. Zawiera składniki nawilżające i odżywcze. Jest łagodny, lekki, skuteczny, nie drażni oczu.

 Jak dla mnie same plusy:
+dobrze zmywa nawet mocny makijaż oczu
+nie uczula, nie podrażnia, nie szczypie
+nie pozostawia tłustej warstwy
+cena
+konsystencja
+opakowanie estetyczne


kiss! Tysia

środa, 31 maja 2017

64. Maska do włosów Pro - Keratin Refill Loreal, moja opinia - tysiatestuje

Dzień dobry!
Szukałam ostatnio informacji na temat masek do włosów Loreal z serii Expert. Szukałam na blogach, przekopywałam internety wzdłuż i wszerz.. Niestety nie znalazłam zadowalającej mnie treści. Postanowiłam więc umilić życie osobom zainteresowanym.. i przedstawię Wam maskę, którą miałam okazję użyć ;)


Professionnel, Serie Expert, Pro - Keratin Refill, Correcting Care Masque (Maska z keratyną)


Kilka słów od producenta : Ochronno - regeneracyjna maska keratynowa do włosów zniszczonych i łamliwych. Maska odbudowująca i regenerująca naruszone struktury wewnętrzne zniszczonych włosów. Jest to maska korygująca uszkodzone partie włosa dzięki kompleksowi Pro - Keratin, który działa regeneracyjnie na poziomie komórkowym włosów. Likwiduje widoczne zniszczenia powstałe w wyniku działania warunków zewnętrznych. Uelastycznia i dba o nawilżenie włosów, co czyni je aż o 70% mniej podatnymi na złamania i uszkodzenia. Maska polecana jest w okresie zimowym i po zimie, by zregenerować uszkodzenia powstałe w wyniku działania niskich temperatur. Może być stosowana przez cały rok.




Skład :
  • Aqua,
  •  
  • eteryl alcohol,
  •  
  • Paraffinum Liquidum,
  • Dipalmitoylethyl HydroxyethylmoniumMethosulfate,
  • Cetyl Esters,
  •  
  • Cetrimonium Chloride,
  • Methylparaben,
  •  
  • Citric Acid,
  • Sodium Benzoate,
  •  
  • Ethyl-,
  •  
  • Linalool,
  •  
  • Arginine,
  • Chlorhexidine,
  •  
  • dihydrochloride,
  • Glutamic Acid,
  •  
  • Hexyl Cinnamal,
  • Butylphenyl Methylpropional,
  •  
  • Limonene,
  • Benzylalcohol,
  •  
  • Benzyl Salicylate,
  •  
  • Serine,
  • Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Wheat Protein,
  • Citronellol,
  •  
  • 2-olea-mido-1,
  •  
  • 3octadecanediol,
  • EuterpeOleracea Fruit Extract, Parfum  
Kiedy nałożyłam ją na włosy po umyciu.. na prawdę spodziewałam się spektakularnego nawilżenia i wygładzenia. Gdy nakładam na włosy taki specyfik lubię czuć, że włosy już podczas tej czynności stają się gładsze, że czuć, że ta maska rzeczywiście coś daje. Nie powiem, że nie nawilżyły się wcale, że nie dociążyły, bo tak się stało, ale liczyłam tak na prawdę na o wiele mocniejsze efekty. 
Chciałam kupić sobie ją na wypróbowanie, ale trochę szkoda było mi wyrzucić tyle kasy na produkt, który nie wiem czy mi pomoże. Nadarzyła się okazja, że ma ją teściowa i takim sposobem użyłam jej już dwa razy, pomyślałam, że dam jej jeszcze szansę. Ma przyjemny zapach, gęstą konsystencję jak na maskę, ale dla mnie to jeszcze za mało. Może siostry z serii expert są lepsze w efektach? Chciałabym bardzo to sprawdzić, bo chciałabym pozytywnie wpłynąć na moją wiecznie spuszoną czuprynę, która po rozjaśnianiach woła o pomstę do nieba. I tak już doprowadziłam je do normalności, choć dla mnie wciąż za mało.
Używałyście kiedyś? jakieś spostrzeżenia??

xoxo, Tysia :)

sobota, 27 maja 2017

63. Moje odkrycie - maski do włosów kupione w niemieckim DM , Swiss-O-Parr - moja opinia - tysiatestuje

Dzień dobry!
Mamy dziś przepiękny dzień na Bawarii, tak jak i wczoraj , było bardzo gorąco. Cały dzionek się smażyłam, żeby nabrać pięknych kolorów i... się udało :)
Właśnie siedzę, popijam kawkę na balkonie, słońce grzeje konkretnie. Nie mieliśmy dziś zbyt ambitnych planów, jednak wymyśliliśmy sobie przerabianie sypialni, rozlozylismy na części pierwsze nasze łóżko sypialniane zajmujące cały pokój i teraz mąż wziął się za robienie łóżka z palet :) efekty niebawem :)
Chciałabym podzielić się z Wami moim odkryciem. Przechodziłam niedawno w sklepie DM między regałami i zobaczyłam takie oto cudeńka, długo się nie zastanawiałam i chwyciłam kilka na wypróbowanie :) prezentują się one następująco




Zaskoczona byłam , kiedy przeczytałam nazwę pierwszego z nich , ponieważ pferd to koń, a mark to szpik.  Czyli jest to nic innego jak maska do włosów ze szpikiem kostnym konia! Mnie to jednak nie zraża i postanowiłam użyć. Kupiłam także wersje bambus - mango, mleko kokosowe i olejek arganowy. Używałam jak dotąd tylko tego - jak to nazywa mój szwagier - "wyciągu z konia"😂😂😂
Muszę przyznać, że efekt jest zadowalający :) Włosy są dociążone i gładkie :)  Na pewno jeszcze w nie zainwestuję, ponieważ kupiłam je za jedyne 40centów , a jest to dobre rozwiązanie np na podróż do Polski na weekend, nie muszę targać ze sobą pełnowartościowych produktów :)

Slyszalyscie? Uzywalyscie? ❤

czwartek, 11 maja 2017

62. Coś pozytywnego :) recenzja podkładu Bielenda Matt i podkładu Catrice HD Liquid Coverage - tysiatestuje

Witajcie kochane !
Wracam do Was ze zdwojoną siłą, akumulatory naładowane, prawo jazdy zdane , teraz czas powrotu do bloga oraz powrotu do Niemiec!:)
Przepraszam Was po raz kolejny za nieobecność, teraz wszystko nadrobię❤
W dzisiejszym poście postanowiłam narzucić pewien temat, a mianowicie to, że... Mamy już wiosnę! Bywały cieplejsze dni w tym roku, ponieważ no mamy już maj.. a za oknem aktualnie 10 stopni u mnie.. cóż.. Nie mniej jednak:
Wszystko budzi się do życia, ptaszki śpiewają, drzewa zrobiły się zielone, a ludzie zaczynają się rozbierać i nosić coraz mniej ubrań. No i tutaj chciałabym się na chwilkę zatrzymać..
Dlaczego przy 15° na dworze w listopadzie chodzimy w kurtce, a przy 15° w marcu już na krótkim rękawie ? :D
Komicznie to wygląda, teraz jest taki czas, że jedni chodzą w szalach i czapkach, a inni w trampkach i na bluzie😂😂
Jeśli już mówimy na temat wyglądu.. chcialabym nawiązać też do tego , że każda z nas wygląda podobnie.
Siedzę aktualnie w galerii ,obserwuję ubiór kobiet.. młode dziewczyny - torebka shopperka,  krótka kurtka , legginsy i adidasy.  KAŻDA TAK SAMO TYLKO W INNYCH KOLORACH 🙈 mózg staje, głowa boli !
Niektóre z nas się wyróżniają, mają swój własny styl, jednak zdecydowanie większość podąża za tym co "modne". Takie czasy, co zrobić :)
Przygotowałam dziś też dla Was opinie pewnej wspaniałej wspaniałości którą odkryłam za niewielkie pieniądze, mianowicie

Bielenda, Make-Up Academie, Naturalny fluid matujący Matt



Kilka słów od producenta: 
Matujący fluid w marki Bielenda poprawia wygląd cery mieszanej i tłustej.
- Matuje skórę,
- nadaje jej aksamitne wykończenie oraz jednolity wygląd.
- Połączenie pigmentów i składników pudrowych korzystnie wpływa na wygląd skóry: poprawia jej odcień, tuszuje niedoskonałości, przebarwienia i drobne zmarszczki.
- Fluid dopasowuje się do cery, dając naturalny i świeży efekt,
- lekka, nietłusta konsystencja nie obciąża jej.
- Jedwabista, nasycona mikropigmentami formuła adaptuje się do światła i kształtu twarzy, precyzyjnie rozprowadza, zapewniając jednolity efekt.
Fluid zawiera witaminę B3, która reguluje wydzielanie sebum, ogranicza błyszczenie i zmniejsza widoczność porów. 


   No jak dla mnie rewelacja! Kupiłam go na promocji w Rossmannie za 9.99zł , idealnie matuje, przykrywa wszystko, co powinien, utrzymuje się wiele godzin , tak więc jest trwały jak na tak tani produkt. Zaopatrzyłam się już w trzy sztuki , jak to mówią "na zaś" 😂😂
Ja mam kolorek numer 2, idealnie dopasował się do koloru mojej skóry po zimie :). Wrócę do niego na pewno!
Drugi podkład, masakryczna pomyłka w moim przypadku...

HD Liquid Coverage Foundation (Płynny podkład)


Kilka słów od producenta :
Druga Skóra. Podkład HD Liquid Coverage to wygładzona cera z efektem “high definition”. Wyjątkowo lekka formuła, którą aplikuje się pipetą, oferuje wysokie krycie i utrzymuje się na skórze do 24 godzin. Cera wygląda nieskazitelnie, a przy tym naturalnie, podkładu nie czuć na skórze. Skóra jest gotowa na światła jupiterów i bycie w centrum kamery!

Ma wygodną pipetkę, którą nabieramy podkład i aplikujemy na buzię, jednak dla mnie jego konsystencja jest zbyt rzadka. Kiedy myślałam,że pomalowałam się dobrze - po kilku h spojrzałam w lustro w świetle dziennym.. I przeżyłam szok! same plamy i smugi! Natychmiast myłam i nakładałam ten z Bielendy... A ten oddałam w spadku ;)
Możliwe, że to moja wina, może za dużo go nałożyłam, może moja skóra jest zbyt tłusta i właśnie w taki sposób się to wszystko wydarzyło. No cóż, może jeszcze wezmę od mamy i spróbuję, jednak to nie jest podkład dla mnie. :)

Mialyscie z nimi styczność? Jeśli tak, to jakie wrażenia?
Xoxo, Tyśka :)