sobota, 17 czerwca 2017

65. Demakijaż i oczyszczanie, czyli wskazówki i recenzja mleczka do demakijażu Avon - conditioning eye makeup remover lotion - opinia - tysiatestuje



Dzień dobry:)

Wszystko na blogach dotyczących recenzji produktów, czy też porad makijażowych , kosmetycznych i tym podobnych, skupia się wyłącznie na nakładaniu wszystkiego na siebie. Jednak przychodzi wieczorem taki moment, kiedy czujemy upragnioną ulgę po zmyciu naszej "maski" , uwielbiam to uczucie ;D
Co warto użyć i co zrobić, aby zrobić to dokładnie? Czytaj dalej . :)

Można śmiało stwierdzić, że demakijaż spełnia rolę nie tylko oczyszczającą, ale również tonizującą i lekko pielęgnacyjną. Niedokładne oczyszczenie skóry przed snem skutkuje powstawaniem zaskórników, rozszerzonych porów i trądziku.Choć zwykle nie widać tego gołym okiem, wieczorem nasza buzia jest po prostu brudna. Kurz, spaliny, nadmiar sebum, pot, bakterie i inne osady zatykają pory. Obciążona skóra nie może swobodnie „oddychać”. Jeśli dołożysz do tego porządną warstwę makijażu, to możesz tylko wyobrazić sobie, jak zatkana i brudna jest skóra twarzy.

 Źle zmyty makijaż utrzymuje się na twarzy przez całą noc, przez co utrudnia skórze oddychanie. Prowadzi to do powstawania opuchnięć (szczególnie w okolicy oczu), przesuszeń naskórka i ziemistości skóry spowodowanej niedotlenieniem.

Krok pierwszy to na pewno zmywanie kolorowych kosmetyków, czyli okolica oczu i ust. Dobrym sposobem może być nałożenie tłustego kremu typu Nivea na wacik i zmywanie najdokładniej, jak tylko nam się uda. Ja opracowałam dobrą dla mnie metodę, ponieważ zamiast kremu , używam mleczka do demakijażu Avon, który bardzo dobrze radzi sobie z tym co mam na oczach czy ustach. Prezentuje się on następująco :





Oczyszczenie twarzy może być wykonane na kilka sposobów. W każdym z nich rozpoczynamy od umycia całej twarzy odpowiednim preparatem. Możemy użyć żelu, który emulgujemy w dłoniach z wodą lub mleczka. W przypadku tego drugiego preparatu należy zwrócić uwagę na jedną kwestię. Mleczka nigdy nie używamy na sucho – w przypadku mycia twarzy. Mleczko należy zemulgować z wodą lub nałożyć je na wacik kosmetyczny i przetrzeć nim twarz, po czym przemyć buzię wodą. Każde mleczko jest produktem o tłustej formule, która musi być zmyta ze skóry, aby nie powodować powstawania zaskórników, pryszczy i rozszerzonych porów. Formuła mleczka jest często wzbogacana o dodatkowe substancje oczyszczające, które nie mogą być pozostawiane na skórze na długo, ponieważ powodują wysuszenie naskórka. Jeżeli odczuwamy taką potrzebę, to w tym momencie możemy użyć dodatkowo peelingu do twarzy.

Po wyżej wymienionych czynnościach, nasza cera zmieniła swoje pH, ponieważ miała kontakt z wodą. Właśnie z tego powodu należy bezwzględnie użyć toniku do twarzy, który przywróci skórze naturalne pH i usunie pozostałości makijażu. Ja zamiast toniku używam płynu micelarnego z Nivei , o którym pisałam już Wam tutaj . W takim zestawieniu - moja skóra jest dokładnie zmyta z makijażu, jednak to jeszcze nie koniec. :)

Co kilka dni używam do mycia twarzy peelingu, który złuszcza martwy naskórek, oczyszcza pory i poprawia koloryt skóry. Niestety walczę z trądzikiem, co jest dodatkowym mankamentem do zakrywania i tym, o co muszę dbać.. Po tym wszystkim z czystym sumieniem nakładam krem na noc i kładę się spać. :)

Wracając do mojego mleczka do demakijażu oczu z Avon:

 Preparat usuwa tusz, jednocześnie pielęgnując rzęsy i skórę wokół oczu. Zawiera składniki nawilżające i odżywcze. Jest łagodny, lekki, skuteczny, nie drażni oczu.

 Jak dla mnie same plusy:
+dobrze zmywa nawet mocny makijaż oczu
+nie uczula, nie podrażnia, nie szczypie
+nie pozostawia tłustej warstwy
+cena
+konsystencja
+opakowanie estetyczne


kiss! Tysia

13 komentarzy:

  1. Demakijaż i oczyszczanie mojej twarzy jest dla mnie bardzo ważne, dlatego nie oszczędzam na produktach, które do tej części pielęgnacji stosuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj ja też lubię to uczucie jak zmyję maskę makijażową wieczorem :D
    Mnie to mleczko Avonowe niestety bardzo szczypało w oczy...Ogólnie to ostatnio bardzo lubię chusteczki do demakijażu,ścieram podkład a potem jeszcze raz przemywam żelem do mycia buzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i pięknie , każdy ma swój sprawdzony sposób :) mnie na szczęście nic nie szczypie a mleczko sprawdza się super :)

      Usuń
  3. Nie przepadam za tym mleczkiem ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Osobiście nie lubię tego mleczka, ja prawie wypłakałam sobie po nim oczy ;) Cóż, co organizm, to reaguje inaczej, dobrze, że ciebie nie podrażnił ;)

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam w wolnej chwili do siebie:) http://blondekitsune.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie mogę przekonać się do mleczek.

    OdpowiedzUsuń
  6. dla mnie mleczko raczej do demakijażu oczu :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to mleczko do demakijażu oczu , sama nazwa o tym mówi :)

      Usuń
  7. bardzo fajny post! nigdy nie korzystałam z tego mleczka ale chętnie wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nie używam mleczek do twarzy, ale to wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przekonałaś mnie na test tego produktu,jak coś dam znać ;)
    Zapraszam do nas
    fashion--twins.blogspot.com
    Obserwuję i liczę na rewanż :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawy produkt :) z Avon mam płyn dwufazowy i jest to mój ulubiony kosmetyk do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję, że tu zaglądasz!
Jeśli Ci się podoba - obserwuj!
w komentarzu zostaw adres - zajrzę na pewno!
za wszystko się odwdzięczam i jestem tu na bieżąco ♥